What brings me joy #14

Posty tego typu pozwalają nie tylko znaleźć inspirację, czy dowiedzieć się czegoś ciekawego, ale przede wszystkim lepiej poznać autora bloga. Także - dzisiaj, po raz kolejny już, macie szansę poznać mnie odrobinę lepiej. 
Opowiem Wam o kilku rzeczach, które ostatnimi czasy umilają mi dni, szczególnie popołudnia. Jesteście ciekawi? Róbcie herbatę i czytajcie!



A jaką herbatę?

Moim ostatnim ulubieńcem jest zielona herbata o smaku mięty z Liptona - spodziewałam się cierpkiego napoju, a okazało się, że dzięki dodatkowi mięty to niezwykle orzeźwiające połączenie, które bardzo polecam. Zdaję sobie sprawę, że tego typu herbaty raczej nie przypadną do gustu prawdziwym koneserom, ale dla takich laików jak ja to naprawę przyjemna opcja :)

Kontynuując ten wątek, podzielę się z Wami również przepisem na mój ulubiony desero-podwierczorek, czyli owoce zapiekane pod kruszonką z lodami waniliowymi.


Kruszonka:

100 g mąki
1 łyżka wody
50 g masła pokrojonego w kostkę
4 łyżki cukru pudru
(Ja i tak zawsze stosuję metodę "na oko")


Sposób wykonania: 

Przesiać mąkę do miski, dodać masło, cukier i wodę, ciasto wyrobić. Po wyrobieniu włożyć do zamrażalnika na około 30-60 minut, żeby później bez problemu zetrzeć je na tarce.
W kokilkach (naczynie żaroodporne, czy też naczynie do tarty także się nada), umieścić dowolne owoce (mrożone lub nie), a następnie przykryć je grubą warstwą startej na dużej oczkach kruszonki. Wierzch można posypać cukrem - brązowym lub zwykłym, białym. Całość włożyć do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180-200 stopni i piec do momentu zarumienienia się kruszonki, czyli około 25-35 minut. 
Całość świetnie smakuje z lodami waniliowymi.



Skoro już jesteśmy w takim domowym klimacie, to muszę wspomnieć o niezwykle #hygge rzeczy, jaką są świece. Wieczory przy ich blasku są niezwykle klimatyczne, więc wcale nie dziwię się Duńczykom, że tak często je zapalają.




A co Wam umila popołudnia?

Komentarze

  1. Coś się popsuło chyba, bo widzę dziwnie nakładające się zdjęcia postów na Twoim blogu, mam nadzieję, że tylko ja to widzę. Ps. Zielona z miętą? Lipton? jutro biere!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę :( sprawdzałam na telefonie i komputerze i wszystko jest ok ze zdjęciami. Polecam :D

      Usuń
    2. Niestety ja też tak mam, żeby móc przeczytać post w całości muszę skopiować go do edytora tekstu :( Poza tym świetny blog, piszesz na ciekawe i kobiece tematy, jedyne o co mogłabym poprosić z mojej egoistycznej perspektywy to dłuższe teksty :) Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Dziękuję, bardzo mi miło :)
      Dziewczyny, co do tych zdjęć - macie tak tylko w tym poście, czy w jakimś jeszcze? Byłabym wdzięczna za przesłanie screena na adres mailowy: marcelinakedzierska@gmail.com

      Miłego dnia! :)

      Usuń
  2. kusisz! i żegnaj dieto, zegnaj...:(

    ___________________________________
    http://wiznawizna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Instagram - @simplylife_m