sobota, 22 kwietnia 2017

Świadomy konsument: jak manipulują nami w sklepach? cz.2

Otrzymałam dużo pozytywnych reakcji na poprzedni post o tej tematyce, w związku z czym, w dzisiejszym wpisie opowiem Wam o kolejnych trikach sprzedawców, które mają na celu zwiększenie sprzedaży. Jeśli jeszcze nie widzieliście poprzedniej części, to zapraszam tutaj.

Darmowe próbki

Chyba każdy lubi dostawać prezenty, ale jaki zysk ma sprzedawca/producent z tego, że rozdaje swój produkt za darmo? Biorąc pod uwagę, że w większości kultur obowiązuje reguła wzajemności, to spory. Taki społecznie wykształcony mechanizm, który sprawia, że czujemy potrzebę odwdzięczenia się za to, co otrzymujemy, sprawia, że dostając próbkę kosmetyku danej firmy, chętniej sięgniemy po jego pełnowartościowy odpowiednik (lub inny produkt tej samej marki), jeśli będziemy musieli podjąć w przyszłości decyzję zakupową. 

Wrażliwość

Podziwiamy filantropów, nic więc dziwnego, że marketingowcy wykorzystują ludzie odruchy dobroczynności po to, aby zarobić. Jak? Na przykład umieszczając na batoniku informację, że jakiś procent zysku zostanie przekazany na budowę szkoły w Afryce lub inny szczytny cel. Dla nas to żaden wysiłek, ot, dołożyć do koszyka jeden produkt więcej, a przy okazji wykonać dobry uczynek. Niestety, przeważnie tylko niewielka część pieniędzy, które wydaliśmy na (niepotrzebny nam) produkt, trafia do fundacji. Rozsądniejsze w tej sytuacji byłoby bezpośrednie przekazanie pieniędzy potrzebującemu.

Konformizm społeczny

Jakkolwiek byśmy się tego wypierali, w większości dążymy do tego, by dostosować się do ładu panującego w społeczeństwie. Hipsterzy także. Taka jest ludzka natura, że nie chcemy być wykluczeni. Sprzedawcy wykorzystują ten fakt i podkreślają społeczną wartość produktu - zaznaczają, ile osób już go nabyło, wykorzystują znane osoby do tego, aby dany produkt wypromować, bo wiedzą, że dzięki temu maszyna będzie kręcić się szybciej.

Likwidacja

Jeśli coś jest likwidowane, to znaczy, że trzeba się spieszyć z zakupem, bo za chwilę może tego zabraknąć. Ciekawym przykładem jest to, co dzieje się w sklepach w przeddzień świąt - ludzie kupują mnóstwo bezsensownych produktów tylko dlatego, że wiedzą, że następnego dnia sklep będzie zamknięty. Ogłoszenie likwidacji kolekcji, sklepu, czegokolwiek często wiąże się z obniżkami cen, dlatego tak chętnie odwiedzamy miejsca z szyldami głoszącymi, że to już ostatnie dni ich istnienia.

Windowanie cen

Na koniec klasyk, czyli podnoszenie cen po to, żeby je obniżyć. Przykład: cena bluzki kosztującej pierwotnie 100 zł zostaje podniesiona do 140 zł tylko po to, aby następnie ogłosić, że mamy wyprzedaż i wszystkie bluzki kosztują 40 złotych mniej, czyli de facto tyle, ile na samym początku. Dla sprzedawcy wychodzi na to samo, ale dla klienta sytuacja przedstawia się zupełnie inaczej - ma poczucie, że trafił na prawdziwą okazję, a tym samym może okrzyknąć się mianem prawdziwego businessmana! ;)


Czy coś z tej listy Was zdziwiło, dało do myślenia, a może już wcześniej byliście tego świadomi?
Miłego weekendu!




3 komentarze:

  1. o wszystkim słyszałem ale i tak pewnie podświadomie się nabieram

    OdpowiedzUsuń
  2. Znałam wszystkie te sposoby naciągania klientów. Jakoś staram się im opierać, ale to jest trudne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne dopełnienie poprzedniego wpisu :) To tylko pokazuje ogrom manipulacji, gdy chodzi o "duszę" konsumenta.

    OdpowiedzUsuń