sobota, 29 kwietnia 2017

5 rzeczy, które NIE dodają klasy

Kilka razy poruszałam tematy związane z tym, co zrobić, aby zawsze wyglądać dobrze, czy też o tym, co doda nam klasy. Dziś zamierzam ugryźć ten temat od drugiej strony i przedstawić Wam listę rzeczy, które w moim odczuciu, raczej odejmują niż dodają szyku.



Sztuczne paznokcie pełne przepychu

Nie zrozumcie mnie źle - nie mam nic do, na przykład, hybryd, od czasu do czasu sama posiadam taki rodzaj manicure. To, o czym piszę, to cekiny, cyrkonie, pięć kolorów i ekstra przedłużenie - i to wszystko na raz. Wszystko jest kwestią gustu, ale też komunikatem dla otoczenia (pisałam kiedyś o tym, czy wygląd ma znaczenie - post do przeczytania tutaj) - chcąc nie chcąc, posługujemy się heurystykami, aby zaoszczędzić naszemu mózgowi wysiłku, a co za tym idzie - do takich paznokci szybko może zostać dorobiona historia, która nie będzie najprzyjemniejsza.

Zbyt mocno podkreślone brwi

Większość z nas posiada w swoim życiu osobę, która jest jego autorytetem, czy też inspiracją. Problem pojawia się wtedy, kiedy zamiast inspirować się, zaczynamy się upodabniać. I tak powstała rzesza osób posiadających makijaż jak Kim Kardashian (notabene, wybór inspiracji też dużo mówi o człowieku), z grubymi, czarnymi brwiami. Niestety, w naszej szerokości geograficznej raczej niewielu kobietom to pasuje. Podkreślanie brwi - owszem, jak najbardziej, ale w tonacji odpowiedniej do swojej karnacji. Brązy są bezpieczniejsze niż czerń, a cień delikatniejszy niż kredka.

Brudne buty,  niewyprasowane ubrania

Zarysowane szpilki, poplamione baleriny, zakurzone botki i białe trampki, które już dawno straciły swój pierwotny kolor, do tego niewyprasowana sukienka i wygnieciony żakiet - to naprawdę prezentuje się słabo i z pewnością nie dodaje klasy. Nie trzeba mieć superdrogich ubrań, żeby wyglądać jak milion dolarów - wystarczy, że odpowiednio zadba się o te rzeczy, które się posiada - pranie ubrań w odpowiedniej temperaturze, suszenie w stosownej pozycji, a także odpowiednia pielęgnacja obuwia - w tym zakresie przydadzą się akcesoria, takie jak szczotka do zamszu (o ile posiadacie takowe obuwie), pasta odpowiednio dopasowana do rodzaju skóry, impregnat chroniący przed wilgocią i kilka innych gadżetów. Dzięki temu nie tylko dodacie sobie klasy, ale też kasy - bo rzeczy będą Wam służyć dłużej :)

Nieświeże włosy

Z mojego punktu widzenia nawet najpiękniejszy makijaż nie odciągnie uwagi od nieświeżych włosów, spryskanych na szybko suchym szamponem. Przyznajcie szczerze (dajcie znać w komentarzach) - czy związanie tłustych włosów w kucyk rzeczywiście sprawia, że nie widać, że są one nieumyte? Moim zdaniem - to widać. I czuć. 

Przesadzanie z solarium

Nie mówię tutaj o kilku sesjach na solarium przed ważnym wydarzeniem, jak bal czy ślub (ze względu na negatywny wpływ promieniowania na nasze zdrowie, warto jednak rozważyć bezpieczniejsze metody, jak samoopalacz), ale o skórze w kolorze soczystej pomarańczy stopniowo przybierającej barwę frytek, które zbyt długo znajdowały się w piekarniku - to zdecydowanie nie dodaje szyku.

A co Waszym zdaniem powinno znaleźć się na tej liście?

PS. Miłego długiego weekendu!

14 komentarzy:

  1. Przesadzenie z solarium bardzo mnie drażni! :/

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko! Zgadzam sie z wszystkim! Ja dodaje jeszcze krotsza bluzke i obcisle getry/szare/czarne u starszzych osob. Wg mni wyglada to strasznie! SUper pomyslowy post! :)
    wiktoria-kozlowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobrze to wszystko opisałaś.
    Najbardziej drażni mnie jeszcze fakt przepychu w makijażu jak i ubieraniu się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgaaadzam się :) klasa to schludność, czystość, a niekoniecznie przesada :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielkie, grube i czarne brwi widzę wszędzie i nie mogę tego pojąć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam straszny niesmak do mocno podkreślonych brwi. Według mnie wyglądają nienaturalnie i obrzydliwie. Tfu!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, nieświeże włosy zdecydowanie odejmą nam klasy nawet przy najlepszym makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieświeże włosy to najgorsza rzecz jaka może być. Ale moda na wyrysowane brwi tez mi sie nie podoba. Gdy widzę takie brwi mam wrażenie ze patrze na 2 grube gąsienice ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieumyte włosy i brwi "odrysowane od szklanki" to dla mnie już obciach totalny :D Dodałabym jeszcze do tego usta z botoksem , które niestety uroku nie dodają :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również nie lubię jak kobieta ma mega cienkie brwi, bo to według mnie odbiera jej wyglądzie charakteru. Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja uważam, że wolność przede wszystkim :) Niech każdy chodzi jak chce i jak lubi choćby to była doniczka na głowie. Ocenianie i krytykowanie innych powinno się kończyć na odbiciu w lustrze. A że są gusta i guściki to inna rzecz - pytanie, kto decyduje czyj gust, czyja prawda jest prawdziejsza? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To prawda! O jenysie, zwłaszcza co do tych paznokci... Napisałam o jenysie, bo dosłownie pół godziny temu widziałam na Insta paznokcie ombre (swoją drogą śliczne) z jednym palcem pokrytym cekinami - jeden z nich wystawał na pół centymetra...!

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkowicie zgadzam się z Tobą jednak dodałabym do tego "zestawu" przedłużane sztuczne rzęsy i nienaturalnie wypełnione usta - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń