Z czego to jest uszyte? Krótki przewodnik po materiałach cz. 1

Temperatury na plusie stają się już codziennością, wszystkie egzaminy zdane, prace napisane - to znak, że wiosna coraz bliżej. Nie wiem, jak u Was, ale ja w tym okresie mam zawsze ogromny zapał do pracy!

Ze względu na to, że wpis o odmianach wełny spotkał się ze sporym entuzjazmem, postanowiłam pójść o krok dalej i stworzyć krótki przewodnik po najpopularniejszych materiałach, z których są wykonane ubrania codziennego użytku - bluzki, t-shirty czy spodnie. Żeby wpisy nie były zbyt długie, podzielę ten przewodnik na dwie, może trzy części.


 Zacznę od podstaw, czyli od tego, jaki jest podział materiałów ze względu na pochodzenie włókna.
Wyróżniamy włókna:

naturalne - pozyskuje się je z roślin i zwierząt

przykłady:
roślinne - bawełna, len
zwierzęce - jedwab, wełna


sztuczne - powstają w wyniku chemicznej obróbki naturalnych surowców

przykłady:
wiskoza, tencel

syntetyczne - całościowo wytwarzane są przez człowieka, w procesie polimeryzacji

przykłady:
akryl, poliester, poliamid


Bawełna - bardzo często spotykane włókno pochodzenia roślinnego. Bawełna pozyskiwana jest z nasion bawełnicy - pewnie większość z Was kojarzy ten biały puszek przypominający watę. Jest niezwykle wszechstronna - produkuje się z niej zarówno cienkie bluzeczki, jak i grube jeansy. 

Z praktycznego punktu widzenia:

Zalety: odporna na rozciąganie, duża higroskopijność (zdolność do pochłaniania wilgoci), w zależności od grubości włókna może grzać lub chłodzić, odporna na wysoką temperaturę (prasowanie), nie uczula.
Wady: łatwo się gniecie - więc jeśli pakujemy do walizki bawełniane rzeczy, a w miejscu, do którego zmierzamy nie będzie żelazka to klapa, mówiąc kolokwialnie. W Internecie możemy znaleźć informacje, że wystarczy powiesić bawełnianą koszulkę w łazience, podczas gdy my bierzemy gorący prysznic, a ona rozprostuje się sama - ja w takie rzeczy nie do końca wierzę ;)


Jedwab - włókno naturalne pochodzenia roślinnego. W przemyśle włókienniczym wykorzystywane jest od bardzo, bardzo długiego czasu. Otrzymuje się go na dwa sposoby: z oprzędów gąsienic jedwabnika morwowego (hodowlany) lub z oprzędów gąsienic jedwabnika dębowego (dzikiego). Do produkcji ubrań przeważnie używa się jedwabiu hodowlanego, dlatego że ma większy połysk i cieńsze włókna. 

Z praktycznego punktu widzenia:

Zalety: dość duża odporność na rozciąganie - na sucho. Na mokro trzeba uważać. Nie gniecie się zbyt mocno, ma dużą zdolność do pochłaniania wilgoci (higroskopijność), dobre właściwości termoizolacyjne, nie uczula i nie jest łatwopalny.
Wady: skomplikowany w pielęgnacji - najlepiej czyścić chemicznie i nie suszyć na słońcu, bo wyblaknie, a włókna się osłabią. Jest niezbyt trwały - brzydko się starzeje i żółknie. Mole lubią jedwab, niestety.


Wiskoza - włókno celulozowe I generacji. Wygląd zbliżony do jedwabiu, właściwości zbliżone do bawełny. Z uśmiechem na twarzy stwierdzam, że coraz częściej stosowana jest jako zamiennik poliestru przez sieciówki. 

Z praktycznego punktu widzenia:

Zalety: higieniczne ze względu na swoją higroskopijność, nie uczula, nie jest atakowana przez mole.
Wady: Gniecie się (z moich obserwacji wynika, że zdecydowanie mniej niż bawełna), ma niską odporność na rozciąganie, przez co jest niezbyt trwałym włóknem.


Istnieją też włókna celulozowe II generacji (modal) i III  generacji (tencel/lyocell). W porównaniu z wiskozą:

Modal - jest bardziej wytrzymały niż wiskoza, ma wyższą higroskopijność, jest przyjemniejszy w dotyku.
Tencel/Lyocell - bardzo wytrzymały, higieniczny, nie rozciąga się, nie kurczy w wodzie, jego produkcja jest najbardziej ekologiczna, jeśli chodzi o włókna celulozowe - toksyczne substancje zastąpione zostały organicznymi.


Poliester - syntetyczne włókno powstałe w procesie polimeryzacji. Z ropy naftowej i jej pochodnych, tak w skrócie.

Z praktycznego punktu widzenia:

Zalety: wbrew pozorom jest ich sporo, ale kaliber wad, w moim odczuciu, neutralizuje większość tych zalet. Nie gniecie się, szybko wysycha, nie blaknie pod wpływem działania promieni słonecznych, nie uczula, nie jest atakowany przez mole, nie rozciąga się.
Wady: nie jest włóknem higienicznym - nie pochłania wilgoci, nie jest przewiewne. Elektryzuje się, jest łatwopalny. 


Na dziś to wszystko - mam nadzieję, że ta wiedza przyda Wam się do tego, by bardziej świadomie dokonywać zakupów. Dopóki jest na coś popyt, to będzie i podaż, pamiętajcie ;) 

Komentarze

  1. Bardzo pomocny post. Nigdy nie ogarniałam tych wszystkich materiałów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się przydał :*

      Usuń
  2. Bawełna ma jeszcze jedną bardzo dużą wadę, która w moim odczuciu skreśla ją jako materiał na ubrania zakładane na górną połowę ciała: wystawiona na działanie jakiegoś silnego zapachu (pot, dym papierosowy i tym podobne) zachowuje w swojej strukturze molekuły zapachu nawet po wielokrotnym praniu (i pod wpływem wilgoci zaczyna śmierdzieć).

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Instagram - @simplylife_m