czwartek, 5 stycznia 2017

Presja social mediów, czyli co pokazać światu, kiedy ograniczymy zakupy?

Dziś ugryziemy tematykę konsumpcjonizmu z innej strony, mianowicie: jak działać w mediach społecznościowych, kiedy już uda nam się wyswobodzić z sideł impulsywnego kupowania i chęci pokazania, czego to my nie posiadamy.

Dzisiejszy świat działa na dwóch płaszczyznach: z jednej strony mamy realny świat, z drugiej jego wirtualny odpowiednik. Jakkolwiek byśmy od tej alternatywy życia stronili, w końcu i tak nas dopadnie. Chociażby wtedy, kiedy okaże się, że na Facebooku znajdziemy prężnie działające grupy wsparcia biznesowego, na których możemy się wymienić różnego rodzaju doświadczeniami, a tym samym zdobyć cenną wiedzę. To zdecydowanie mniej czasochłonne niż spotkania networkingowe. No i na fejsa można wejść będąc w pidżamie. Jeśli już jesteś w mediach społecznościowych to zapewne wiesz, czym jest presja pokazywania tego, co się ma? Czy można prowadzić profil nie będąc jednocześnie ofiarą konsumpcjonizmu? Oczywiście, że tak!

Po pierwsze - łap momenty.

Jest tyle pięknych rzeczy dookoła - otwórz się na nie. Zima i późna jesień obfitują w cudowne zachody słońca. Co prawda jest to w okolicy godziny 16, ale przynajmniej jest pięknie ;)
Rozejrzyj się dookoła, spójrz ponad chodnik, a zobaczysz, jak piękne budynki Cię otaczają. Stara kamienica z niesamowitymi zdobieniami, nowoczesny przeszklony biurowiec albo stara drewniana chatka? To wszystko tylko czeka na to, żeby pokazać je światu.

Po drugie - celebruj codzienność i ciesz się z małych rzeczy.

To brzmi banalnie. Ale mimo, że tak brzmi, to z obserwacji widzę, że wprowadzenie tego w życie sprawia ludziom wiele trudności. To taka nieumiejętność bycia tu i teraz. Ciągłe uciekanie myślami do miejsc i wydarzeń, które były lub dopiero nadejdą. Pijąc kawę rano myślisz o tym, że za 40 minut musisz być w pracy, a przecież na pewno będą korki, więc znowu będziesz się denerwować, czy zdążysz. Orientujesz się, że kawa w kubku się skończyła dopiero wtedy, gdy zamiast napoju wciągasz do ust powietrze. A to przecież był wspaniały moment - piękny zapach unoszący się w powietrzu, smaczny napój parzony zgodnie z Twoim własnym rytuałem...
 Na spotkaniu z przyjaciółką co chwilę spoglądasz na zegarek, bo przecież musisz jeszcze napisać esej na studia, zrobić pranie, odebrać sukienkę od krawcowej. W momencie, kiedy się żegnacie, zdajesz sobie sprawę, że tak naprawdę nie wiesz, co u niej słychać. Wieczorem zapalasz świece, chwytasz swoją lampkę i zabierasz się za czytanie książki. Ale niespecjalnie skupiasz się na słowach autora, bo Twoje myśli są zupełnie gdzie indzie, więc w efekcie przeczytałaś dziesięć stron, z których nic nie wyniosłaś.
Spacerując po mieście minęłaś pięknie przybrany jarmark. Nie zatrzymałaś się, żeby chwilę popatrzeć na migoczące światełka i docenić niesamowity klimat, który tworzą.
Te wszystkie rzeczy, które są pomijane, kiedy nie jest się 'tu i teraz' to właśnie rzeczy warte uwiecznienia.
Po trzecie - używaj słów.

Jeśli czujesz, że masz coś wartościowego do powiedzenia - napisz to i pomyśl, jaki obraz byłby spójny z Twoimi słowami. Spróbuj wykonać zdjęcie, które będzie uzupełnieniem Twoich słów i zaprezentuj swoją wizję.

Jak widzicie - posiadane dobra to nie jedyna rzecz, którą można pokazać światu. A z pewnością nie jest to najlepsza opcja. Nie pozwól aby Twoją prawdziwą wartość przysłoniły bezwartościowe przedmioty. :)

Wszystkie zdjęcia pochodzą z mojego Instagrama.

8 komentarzy:

  1. Umiejętność bycia tu i teraz - muszę nad tym popracować w tym roku, ponieważ jestem osobą, która zawsze stresuje się na zapas, jestem control freakiem, planuje wszystko z dużym wyprzedzeniem. Muszę wprowadzić do swojego życia więcej spontaniczności

    OdpowiedzUsuń
  2. Posty zakupowe zawsze cieszą się największą popularnością, ale w większości wypadków są płytkie i nie przekazują żadnej treści.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia ! Podziwiam Cię , że odważyłaś sie napisać o taki temacie ... Ja zapraszam do siebie i ciepluuutko pozdrawiam :D https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fituciemam.blogspot.com%2F&h=MAQGNle1i&s=1

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, nawet jak się bardzo stara od tego uciec, czasem się nie da. Nawet jeśli my z tego rezygnujemy, inni wokół korzystają z konsupcjonizmu. A jak wiadomo, on przyciąga ludzi. Wpis bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Artykuł wpisał się bardzo w moje poglądy. W dobie powszechnie panującego konsumpcjonizmu, miło poczytać że ktoś myśli inaczej.
    Wg mnie ciekawy artykuł, przyjemna grafika i sporo dobrej energii !!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. O, dokładnie, bardzo mądry wpis! Nie trzeba ciągle wracać do domu z torbami pełnymi zakupów, żeby komuś "zaimponować" w sieci. We własnym zaciszu mamy większe skarby - chwile, które uchwycone są bezcenne... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupowanie rzeczy, żeby tylko pochwalić się nimi przed innymi ludźmi, jest bezsensowne. Poza tym wiadomo, że najlepiej klikają się koty :D

    OdpowiedzUsuń
  8. oo pani, całkiem sporo u mnie na IG rzeczy, które nie są moje, akurat jest fanką walki z bezmyślnym konsumpcjonizmem. a przecież zdjęcia trzeba wstawiać ;) stąd u mnie dużo napotkanych ciekawostek (od widoczków po ładne wystawy sklepowe) i zwierząt, nie tylko własnego futra ;) chwytaj moment, a nie towar! :)

    OdpowiedzUsuń