Hygge. Klucz do szczęścia

Dziś kilka słów na temat, który ostatnio zdominował mój Instagram, a mianowicie - hygge. Oczarowanie tematem powstało po przeczytaniu książki Hygge. Klucz do szczęścia, napisanej przez Dyrektora Instututu Badań nad Szczęściem w Kopenhadze. Jakie inne miejsce na świecie byłoby lepsze do takich badań, jeśli nie kraj znajdujący się na szczycie rankingów szczęścia?

Meik Wiking pisze o rzeczach, które są oczywiste, ale w moim odczuciu nieco zapomniane i lekceważone przez to, że są takie... proste. Pocieszający jest dla mnie fakt, że po zachłyśnięciu się innowacyjnością i wszelkimi imponującymi rozrywkami, ludzie zaczynają tęsknić za tym, od czego odeszli. Za wspólnym gotowaniem zamiast gotowych posiłków, za spędzaniem czasu z bliskimi zamiast z telefonem. Myślę, że ta książka została wydana w dobrym momencie - w czasie, kiedy coraz więcej osób dostrzega piękno właśnie takich niewyszukanych rozrywek.

Autor przedstawia Manifest Hygge, który zawiera dziesięć punktów, między innymi: Wdzięczność - bądź otwarty, może tak jest najlepiej; Bycie Razem - nawiązuj relacje i snuj opowieści. "Pamiętasz jak...". Atmosfera - wyłącz światło (i zapal mnóstwo świec ;)). Wszystkie te zasady są warte tego, aby wprowadzić je w życie. Tylko z czekoladą trzeba być ostrożnym! 

Książka przywołuje również wiedzę z zakresu psychologii społecznej, która ze względu na mój kierunek studiów jest mi znana, ale dla wielu czytelników może być czymś nowym i ciekawym. 


Nie chcę odbierać Wam radości czytania, więc nie będę streszczać książki. Na zakończenie napiszę tylko, że... Meik Wiking rozbudził we mnie apetyt na gry planszowe. Jeśli czytaliście książkę, to koniecznie dajcie znać, na co Wy mieliście ochotę po jej przeczytaniu! :)


Komentarze

  1. Dla każdego szczęście jest też czymś innym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam okazję przejrzeć książkę. Przejrzeć, bo odstraszyła mnie trochę ilość statystyk. Sama idea Hygge cudowna i warta wprowadzenia w życie, ale zdecydowanie statystyki nie są Hygge :D Wiem, że są też inne książki o Hygge które bardziej wprowadzają w jego nastrój, znasz może tytuły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, kiedy autor odnosi się do badań, statystyk, bo wtedy mam poczucie, że nie czytam jakiegoś pseudopsychologicznego bełkotu :D
      Niestety nie znam, ale jeśli poznam, to się podzielę :)

      Usuń
  3. Kurcze, muszę przeczytać przez te uniwersalne prawdy o których zapominamy na codzień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach... Obym znalazła na to czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeglądałam kilka książek o hygge w księgarni, ale wydały mi się książkami, które nie są mi potrzebne. Takimi bardziej do przejrzenia i tyle. Nie przepadam w ogóle za poradnikami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki, w moim odczuciu, to jedna z bardziej subiektywnych rzeczy. Jeden człowek będzie zachwycony daną pozycją, dla kogoś innego okaże się ona banałem. :)

      Usuń
  6. zgadzam się to cudowna lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, zainteresowałaś mnie. Zapisuję Hygge na listę książek do przeczytania w tym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę sięgnąć po tę lekturę koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zachęciłaś mnie do lektury :) zaraz muszę ją zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny tekst! Muszę przyznac ze ksiazka lezy u mnie na półce ale jeszcze nietknięta! Teraz to na pewno szybko zacznę ja czytać ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Instagram - @simplylife_m