Skuteczne oczyszczanie twarzy inspirowane rytuałem hammam

Bardzo rzadko piszę na blogu odnośnie pielęgnacji. Nie dlatego, że traktuję ją po macoszemu - wręcz przeciwnie! ;) Raczej dlatego, że nieczęsto spotykam się z kosmetykiem tudzież sposobem pielęgnacji, który uważam za warty opisania. Po takim wstępnie zapewne spodziewacie się jakiejś "petardy" - i słusznie!


Jakiś czas temu przeszukiwałam Internet w celu znalezienia kosmetyku, który skutecznie oczyści twarz. Docelowo miał być to peeling, ale trafiłam na coś, o czym nigdy wcześniej nie słyszałam. Czarne mydło - produkt w stu procentach naturalny, zrobiony ze zmiażdżonych oliwek i marokańskiej wody. Według producenta działa jak peeling enzymatyczny.
Po nitce do kłębka, czyli po małym researchu, dowiedziałam się, że mydło można używać w codziennej pielęgnacji lub, przy użyciu rękawicy Kessa, stosować 1-2 razy w tygodniu, osiągając efekt dogłębnego oczyszczenia i złuszczenia naskórka.

Czarne mydło (Savon Noir), w towarzystwie w/w rękawicy Kessa i kilku innych, naturalnych kosmetyków, używane jest w rytuale Hammam (hammam - turecka łaźnia), który polega na odnowie i oczyszczeniu ciała. Składa się z kilku etapów, które można dopasować do domowych warunków:

I. Łaźnia parowa - czyli otwarcie porów skórnych i przygotowanie ciała na przyjęcie składników odżywczych znajdujących się w kosmetykach.
W warunkach domowych etap ten można zastąpić np. gorącą kąpielą. No, chyba że posiadacie prywatną saunę ;)

II. Nałożenie mydła na całe ciało i twarz (jeśli zależy Wam głównie na oczyszczeniu twarzy, to ciało można pominąć ;)) i pozostawienie na pewien czas (10 minut będzie w porządku). Następnie należy wykonać masaż rękawicą Kessa (moja wykonana jest z wiskozy, więc po zwilżeniu wodą robi się szorstka, dzięki czemu skutecznie wygładza, oczyszcza i odświeża skórę). Chyba nie muszę wspominać o tym, że po takim zabiegu rękawicy należy się pranie? 


III. Kolejnym etapem jest oczyszczenie glinką. Ja używam niebieskiej maski Banii Agafii na bazie błękitnej glinki - nie ma nic wspólnego z rytuałem hammam, ale ją lubię i sprawdza się u mnie bardzo dobrze.


IV. Czwartym, ostatnim etapem w tureckiej/marokańskiej łaźni jest masaż olejkiem arganowym, często przy dźwiękach muzyki relaksacyjnej i świecach. Ma to na celu odżywienie i nawilżenie skóry. Pewnie wyobrażacie sobie, jak, po takim oczyszczaniu, skóra spragniona jest nawilżenia. Ja używam po prostu odżywczego kremu do twarzy, ale w planach mam przetestowanie jakiegoś naturalnego olejku.

Taki zabieg ma naprawdę zbawienny wpływ na naszą cerę. Pory są oczyszczone, skóra wygląda promiennie, złuszczenie naskórka pomaga w usunięciu niewielkich przebarwień, a tym samym  w ujednoliceniu kolorytu.
Ten wpis przygotowuję po części "na zamówienie" - na skutek pytań o pielęgnację cery. Obiecałam wspomnieć o kilku innych kwestiach dotyczących pielęgnacji twarzy w młodym wieku.

1. Krem do twarzy powinien przede wszystkim: nawilżać i posiadać filtr przeciwsłoneczny. Aktualnie używam kremu Make Me Bio z filtrem SPF 25 - świetnie nadaje się na dzień, stanowi genialną bazę pod makijaż. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Na noc nadal szukam swojego ideału - przetestowałam już wiele kremów, ale żaden z nich nie zachwycił mnie na tyle, bym kupiła go po raz drugi.


2. Należy uważać, by nie przesadzić z oczyszczaniem. Rytuał, który opisywałam wyżej da najlepsze efekty, jeśli będzie stosowany 1-2 razy w tygodniu (dwa razy, jeśli masz cerę tłustą/mieszaną i borykasz się z problemem zatkanych porów). Inaczej skóra będzie podrażniona i zacznie się bronić - wytwarzając więcej sebum, a tym samym zdobiąc twarz wypryskami czy zaskórnikami.
Jeśli oczyścisz twarz wieczorem (demakijaż + żel do mycia twarzy + krem), to rano wystarczy przetrzeć cerę płynem micelarnym i nałożyć lekki krem. Dlaczego? Dlatego, żeby nie uszkodzić warstwy lipidowej, która jest naturalną barierą ochronną dla naszej buźki.


3. Nawilżanie nie tylko od zewnątrz, czyli: pij dużo wody mineralnej, a Twoja skóra Ci za to podziękuje. :)

A jaki jest Wasz sposób na skuteczne oczyszczanie twarzy?

Komentarze

  1. Ostatnio patrzałam na ten żel z Sylveco, ale ostatecznie się nie zdecydowałam. Od dawna mam chrapkę na te maseczki Rosyjskie, ale nie widziałam ich ostatnio w Rossmanie ( o ile je tam sprzedają), dlatego nie kupiłam :C

    OdpowiedzUsuń
  2. A może do ego jeszcze jakieś dodatki w stylu kosmetyków wegańskich? jeśli ktoś zainteresowany to zapraszam na profil ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Instagram - @simplylife_m