Randka z samym sobą

Wbrew pozorom nie będzie to post dla zgorzkniałych singli. Wręcz przeciwnie - myślę, że bardziej przyda się osobom, które nie potrafią obejść się bez towarzystwa innych ludzi. 
Czy randka z samym sobą jest kolejnym wymysłem XXI wieku? Moim zdaniem to konieczność.




Czym jest randka z samym sobą i jakie niesie korzyści?
To nic innego jak spędzanie czasu wysokiej jakości w swoim własnym towarzystwie. Możemy na przykład pięknie się ubrać i wyjść na koktajl czy lunch, zabrać się do kina albo na długi spacer po parku. Wersja dla odważnych przewiduje samotną podróż ;)
Na co dzień, gdy przebywamy w towarzystwie innych osób - partnera, rodziny, przyjaciół, skupiamy się na tym, co jest na zewnątrz - staramy się utrzymać kontakt, rozmawiać, w jakiś sposób zadowolić drugą stronę. Gdy relacja jest szczególnie hermetyczna, przejmujemy większość zachowań drugiej osoby, w ten sam sposób spędzamy czas wolny, czytamy te same książki - można powiedzieć, że w pewien sposób tracimy siebie.
Problemem jest także nagromadzenie różnego rodzaju obowiązków - praca, studia, dom, rodzina - przez te wszystkie zobowiązania nie mamy czasu na to, by zastanowić się nad tym, czego tak naprawdę chcemy. Do czego dążymy, czego pragniemy i potrzebujemy.
Badanie z 1982 roku, przeprowadzone przez Mihaly'a Csikszenmihalyi'a i Thomasa Figurskiego, które polegało na tym, że 107 pracownikom w wieku od 17 do 63 lat, dano brzęczyki uruchamiające się siedem razy w ciągu dnia (między 7:30 a 22:30, w zmieniających się odstępach czasu). Każde włączenie brzęczyka wiązało się z koniecznością odpowiedzi na pytanie: co badany robił w danym momencie, o czym myślał i w jakim był nastroju. Zaskakujące jest to, że myśli dotyczące samych siebie stanowiły zaledwie 8% wszystkich zapisanych spostrzeżeń! Częściej krążyły wokół pracy, codzienności, ograniczenia czasu. 



Randka z samym sobą to koncentracja na sobie - tylko w takich warunkach jesteśmy w stanie ocenić nasze zachowanie i porównać je z wewnętrznymi wartościami i normami. To czas, który poświęcamy sobie - obserwujemy nasze zachowanie w niecodziennych sytuacjach, skupiamy się na naszych myślach i postępowaniu. Mamy możliwość odkrycia, co tak naprawdę lubimy my, a nie, co robimy dlatego, że sprawia to przyjemność komuś bliskiemu.
Towarzystwo innych osób jest wspaniałym doświadczeniem i, niezaprzeczalnie, jest potrzebne. Jednakże nie możemy zapominać o nas samych. Zaplanuj raz w miesiącu taką randkę. Na początku pewnie będziesz czuć się niezręcznie. Wszyscy w restauracji na Ciebie patrzą i na pewno Ci współczują, że jesteś sama? Samotny spacer? Ale dokąd, w jakim celu, tak w ciszy? 
Ten swego rodzaju strach minie po pewnym czasie, spokojnie. A Ty zyskasz ogromne pole do samorozwoju i nauczysz się patrzeć na siebie nie tylko oczami innych, ale przede wszystkim - własnymi. 


To co, gdzie wybierasz się na najbliższą randkę?

Komentarze

  1. Niestety wielu z nas zapomina często o sobie. A bycie małym egoistom to nic złego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja lubię chwile dla samej siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Egoizm w zdrowej dawce nie zaszkodzi !

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo często robię wiele rzeczy samotnie, dla siebie :) Czasami trzeba być egoistą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobry artykuł, zgadzam się z jego treścią. Trzeba mieć w swoim życiu dla siebie samego, zgodnie z przykazaniem - Miłuj bliźniego - JAK SIEBIE SAMEGO.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zdecydowanie uwielbiam przebywać w towarzystwie innych ludzi. Lubie swoją osobę, ale w samotności bym pewnie oszalała ;p


    http://angelaendzel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię przebywać sama ze sobą :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Super post, ja lubię być sama ze sobą i czesto to robie ; D
    Ps. Mogę prosić o kliknięcie w chociaż jeden link ? http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/07/trzecie-zamowienie-z-dresslink-recenzja.html Bardzo mi pomożesz. Buziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dobry tekst! Nie mam problemu z samotnym wyjściem do kina czy restauracji, ale (o dziwo!) zawsze patrzę ze współczuciem na osoby, które samotnie jedzą obiad albo samotnie siedzą kilka rzędów na sali kinowej przede mną. Jest mi przykro, że są sami, a nigdy nie pomyślę, że może oni właśnie dziś zabrali na randkę samych siebie tak jak ja :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Instagram - @simplylife_m