środa, 6 lipca 2016

Idealna książka na leniwe popołudnie

Mamy lato - i choć pogoda jest dość zmienna, jedna rzecz pozostaje stała - większość z Was ma wakacje. Niektórzy cieszą się tygodniem/dwoma wolnego, inni mają dwa lub trzy miesiące, a są i tacy, którzy świętują całe cztery miesiące laby (mistyczne najdłuższe wakacje w życiu [po zdaniu matury]). Czas bez obowiązków związanych ze szkołą, studiami czy pracą, jest idealnym momentem na to, by złapać oddech. Jedną z najpopularniejszych form relaksu jest czytanie książek. Dziś przedstawię Wam kilka tytułów, które idealnie sprawdzą się w kategorii: odprężenie.




1. Joanna Glogaza - Slow life. Zwolnij i zacznij żyć


Jeśli czytając wstęp do tego posta myślałaś sobie "Jasne, jasne. Książki czytać, jakbym nie miała wystarczająco dużo rzeczy do zrobienia. Zaległości z całego roku, a ja będę się wylegiwać na hamaku z książkami?!" to powyższy tytuł jest dla Ciebie. Książka Asi, autorki bloga StyleDigger, to wspaniała lektura dla każdego, kto zapomniał, jak cieszyć się życiem. Dla kogoś, kto w dobie konsumpcjonizmu ślepo podąża za modą na zupełnie nieprzydatne przedmioty, czy zajęcia, których nie lubi. Rozsądnie dzieląc czas na pracę, pasję i odpoczynek oraz zmieniając swoje nastawienie, możemy zyskać najcenniejszą rzecz na świecie - kontrolę nad naszym życiem i spełnienie, dające niesamowitą satysfakcję.. 
Na okładce możemy przeczytać: "W codziennym zabieganiu wydaje nam się, że wszystko jest tymczasowe, a dopiero kiedyś zaczniemy żyć naprawdę. Ale to właśnie zwykłe dni decydują o tym, jak przeżywamy swoje życie" - myślę, że w tym zdaniu mieści się kwintesencja książki "Slow life".



Lato to idealny czas na podróże. Jeśli jednak nie udało Ci się wyruszyć w podróż dookoła świata, warto sięgnąć np. po książki Beaty Pawlikowskiej, która opisuje tubylcze życie w najbardziej odległych częściach świata, takich jak Kuba, Bali, Indie. Język Pawlikowskiej jest barwny i obfity w metafory. 



Pierwsza autobiografia Chanel, ilustrowana przez Karla Lagerfelda, to opowieść o tym, jak mit i legenda zrosły się z Coco. Z przymrużeniem okna, można powiedzieć, że życie Chanel to american dream - z biednej, skrzywdzonej dziewczynki, stała się światowej sławy projektantką. Czy aby na pewno? Rzeczywistość słynnych osób nie jest tak kolorowa, jak nam się wydaje - często przepełniona jest smutkiem i samotnością. A i one same nie zawsze są godne naśladowania...

Biografie i autobiografie to takie szperanie w czyimś życiu. Najwięcej o sobie dowiadujemy się w kontakcie z innymi - na zasadzie porównania. Tego rodzaju książki są dobrą formą na poznanie siebie. Innym autobiograficznym tytułem, jaki mogę Wam polecić, to Jacqueline Pascarl-Gillespie - Kiedyś byłam księżną - czyli opowieść kobiety, która z Australii trafiła na malezyjski dwór, a tam jej życie zmieniło się w piekło. Tytuł powinien zaciekawić osoby, które lubią zgłębiać różnice kulturowe.

4. Powrót do przeszłości? 
Będąc w podstawówce/gimnazjum zaczytywałam się w serii książek Małgorzaty Musierowicz nazwanej, od miejsca akcji (poznańskie Jeżyce), "Jeżycjada". Do teraz lubię wracać do "Idy Sierpniowej" czy "Kwiatu Kalafiora". Zwłaszcza, że fabuła osadzona jest w latach, które są dla mnie intrygujące (70-90' XX w.)
Kolejną lekturą, po którą lubię sięgać w wakacyjnym okresie, to... Harry Potter. Wiem, że nie jestem w tym osamotniona :)
Słyszałam, że zrobiono badania, które dowodzą, iż dzieci czytające Harry'ego Potter'a są bardziej tolerancyjne względem mniejszości - taka mała dygresja.
Reasumując - fajnie jest mieć tytuł/serię, do której z przyjemnością będziemy wracać, nawet po wielu, wielu latach. Taki rytuał to niesamowita frajda. Macie książki, do których z sentymentem wracacie w okresie letnim?


Abstrahując od konkretnych tytułów - skoro mamy urlop/wakacje, warto sprawić, by ten czas był jeszcze bardziej magiczny. W jaki sposób? Stworzyć sobie kącik czytelniczy, który doda niepowtarzalnego charakteru i pozwoli nam przenieść się w zupełnie inny świat. Wątpliwą przyjemnością jest czytanie, gdy z telewizora dobiega odgłos strzelaniny, nasz telefon co chwilę wibruje od powiadomień, a my wręcz fizycznie czujemy kurz osiadający na półce. Wykorzystaj czas, który masz, żeby naładować baterie. Wyłącz telewizor, wycisz i odłóż telefon. A najlepiej - wyjdź na zewnątrz. Zaaranżuj balkon, wybierz się na działkę, łąkę czy do lasu. Zabierz ze sobą ulubiony napój, świeże owoce i ciesz się szumem liści, śpiewem ptaków oraz otaczającą Cię zielenią.


W takich okolicznościach przyrody grzechem jest myśleć o tym, co będzie, gdy wrócimy do szkoły/pracy. 
Usiądź i wsłuchaj się w to, co oferuje Ci miejsce, w którym przebywasz - Twój organizm Ci za to podziękuje. 



Jeśli znacie książki, które idealnie sprawdzą się przy letnim leniuchowaniu, koniecznie dajcie znać! :)






7 komentarzy:

  1. Jejku! Musimy przyznać, że supr te twoje propozycję :3 Same mamy parę takich np. ,,Zakochana cheerleaderka,, , ,,Bardzo biała wrona,, oraz ,,Chłopak na gwiazdkę,,. Bardzo Ci je polecamy ;** Świetny wpis :) Pozdrawiamy i ślemy buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiadomo, że jak jest lato to dobrze jest czytać książki, które nie zmuszają nas za bardzo do myślenia. jednak ja mam tyle książek, które są o żywności, że będę musiała je najpierw zadrobić!
    Z takich bardziej lekkich książek uwielbiam biografie sławnych ludzi. Również słyszałam wiele dobrego o tej książce Slow life, bloggerki, której poczynania śledzę od ładnych paru lat.
    Pozostaje mi tylko życzyć Tobie miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią sięgnę po książkę o Coco Chanel, bo ciekawi mnie ta postać. :)


    Pozdrawiam,
    NOWY POST NA zone-of-smile.blogspot.com (klik)

    OdpowiedzUsuń
  4. żadnej z tych książek nie czytałam, ale ta pierwsza nawet mnie zainteresowała:)
    Ostatnio moje serce podbiła "Love, Rosie" - powieść romantyczna pisana w listach, smsach i e-mailach :D. Swietna pozycja ♥
    Bardzo ładne klimatyczne zdjęcia :3
    pozdrawiam i zapraszam na najnowszy wpis ♥

    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię biografie i autobiografie, więc chętnie sięgnęłabym po "Czar Chanel". Na balkonie stworzyłam sobie letnią czytelnię. Niestety mam tak głośnych sąsiadów, że korzystać z niej mogę tylko naprawdę wczesnym rankiem :(

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie teraz "na tapecie" Dziewczyna z pociągu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie Człowiek o 24 twarzach! Polecam wszystkim, więc również Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń