Letni niezbędnik - lato 2016

Lato, wbrew pozorom, to bardzo wymagająca pora roku. Wymagająca w kwestii pielęgnacji. Chyba wszystkie wiecie, jak tragicznie włosy mogą wyglądać po wakacjach... ;) Dodatkowo: ze względu na temperatury, makijaż spływa z twarzy, no i te blady nogi w krótkich szortach spędzające nam sen z powiek. Przedstawię dzisiaj zupełnie subiektywny "letni niezbędnik" - czyli rzeczy ułatwiające przetrwanie lata w dobrym stylu (i bez konieczności inwestowania mnóstwa czasu, bo tego nie lubię).

 (zdjęcie sprzed roku ;)) 


1. Kapelusz
W trosce o zdrowie, nakrycie głowy to podstawa podczas wypoczynku na słońcu. Ja najbardziej lubię słomkowe kapelusze, a Wy?
Niemniej jednak, nawet z nakryciem głowy i ciałem wysmarowanym kremami z wysokim filtrem, przebywanie na słońcu powinniśmy rozsądnie dawkować.


2. Ochrona dla włosów
Wiatr i słońce sprawiają, że nasze włosy stają się splątane, przesuszone, a co za tym idzie - narażone na złamanie. Kapelusz stanowi swego rodzaju barierę ochronną, ale nie należy go traktować jak złotego środka. Warto zaopatrzyć się na przykład w spray chroniący przed promieniami UV i pamiętać o nakładaniu odżywek i masek nawilżających. Nie polecę konkretnego produktu, bo nie mam w tej kwestii zbyt dużego porównania. Ja, na chwilę obecną, używam specyfiku z Avonu, ale jestem pewna, że każda drogeria obfituje w tego typu specyfiki.


3. Rajstopy w sprayu'u
Jakiej rzeczy w życiu nigdy nie robiłyście? Ja nigdy... nie używałam samoopalacza. Dlatego też dość sceptycznie podeszłam do testowania rajstop w spray'u. Ku mojemu zaskoczeniu, produkt sprawdził się świetnie. Łatwo się go aplikuje (trzeba to jednak zrobić sprawnie, bo dość szybko zastyga - z tej uwagi raczej odradzam bezpośrednią aplikację na nogi, bezpieczniej jest spryskać dłoń, a następnie wmasować w łydki, kolana i uda, nie zapominając o stopach!), daje naturalny efekt skóry pięknie muśniętej słońcem. Najbardziej obawiałam się tego, że będę zostawiać ślady wszędzie, gdzie usiądę, ale nic takiego się nie wydarzyło. ;) Problem bladych nóg odchodzi do lamusa za sprawą rajstop w spray'u Sally Hansen


4.Bibułki matujące
Jeśli nie jesteście fankami makijażu glow, to z pewnością świecąca się cera nie jest u Was mile widziana. Matowienie twarzy pudrem ma sens tylko wtedy, kiedy wcześniej pozbędziemy się nadmiaru sebum. Do tego celu idealnie sprawdzą się bibułki matujące. Te z WIBO kosztują kilka złotych, zajmują mało miejsca, a w okresie letnim są nieocenione! Są łatwo dostępne m.in. w Rossmannie.


5. Suchy szampon
Dopiero co umyłaś włosy, a one już wyglądają nieświeżo? +30 stopni w cieniu nie sprzyja objętości. Z pomocą przychodzi suchy szampon, który jest bestsellerem już od kilku sezonów. Idealny, by szybko odświeżyć fryzurę. Ja jestem bardzo zadowolona z Batiste dla brunetek - nie pozostawia białego pyłku. 


6. Okulary przeciwsłoneczne
O tym, jak ważna jest ochrona oczu pisałam w tym poście: klik. Lato bez okularów przeciwsłonecznych? Nie ma mowy! :)


Przy okazji zajrzyjcie do posta poświęconemu tematyce strojów kąpielowych: tutaj. I nie zapominajcie o odpowiednim nawodnieniu oraz używaniu kremów z filtrem! 


A co znajduje się w Waszym letnim niezbędniku?

Komentarze

  1. Rajstopy w sprayu to także i mój hit ;)
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  2. O bibulkach matujacych jeszcze nie słyszałam ,ale chyba je sobie kupię i wypróbuję, bo wydają się naprawdę przydatne, kapelusze jednak wolę czapki z daszkiem ,a suchy szampon to najlepsze co może być w o tej porze roku,a okulary przeciwsłoneczne -lato bez nich to jak nie lato . Świetne zdjęcia, świetny post!

    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kapelusz mam prawie taki sam, jestem oddana szaponowi w spreyu na czarną godzinę, ale przede wszystkim dobry jakościowo krem z filtrem (u mnie 50), to jest po prostu konieczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie myślałam o ochronie dla włosów - to ewidentnie jest temat do zgłębienia.
    Za to kapelusz to u mnie pozycja obowiązkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne rady :* <3
    A co do tych bibułek matujących to słyszałam że można je zastąpić zwyczajnym papierem od pieczenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też słyszałam o tym papierze do pieczenia, z ciekawości kiedyś nawet wzięłam kawałek, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście tak działa. Zostanę jednak przy bibułkach - są delikatniejsze i lepiej absorbują :)

      Usuń
  6. Okulary przeciwsłoneczne to mój niezbędnik nie tylko na lato ;-)
    Na razie nie mam kapelusza, bo nie znalazłam jeszcze takiego, który by mi w 100% odpowiadał... Myślę jednak, że to bardzo przydatna rzecz w słoneczne letnie dni, więc szukam jakiegoś ciekawego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio zakochałam się w swoim kapeluszu z Zary. Kupiłam go pod wpływem chwili, ale jest tak uniwersalnym dodatkiem a przy tym dodaje klasy i uroku (szczególnie dla dziewczyn z wysokim czołem jak ja) ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo trafiony niezbędnik, swoją drogą jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdziły te rajstopy opalające:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też w tym roku zdecydowałam się na rajstopy w sprayu, ale właściwie nie mam potrzeby ich używać, bo szybko opaliłam nogi. Przydały mi się tylko raz, jeszcze w kwietniu, jak koniecznie chciałam iść na imprezę z gołymi nogami, ale wtedy były jeszcze zbyt blade ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Blade nogi to moja zmora. Próbowałam samoopalaczy, ale zawsze mam na skórze smugi. Fatalnie to wygląda. O rajstopach w spray'u czytałam, ale mając negatywne doświadczenia z samoopalaczami nawet ich nie wypróbowałam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Instagram - @simplylife_m