czwartek, 16 czerwca 2016

Czy kultura osobista to zdolność nadprzyrodzona?

Żyjemy w XXI wieku - automatyzacja stała się chlebem powszednim - automatyczne drzwi, ruchome schody, rolety. Szafki same się zamykają, nie musimy się też obawiać, że jeśli zaśniemy przy włączonym telewizorze, będzie on grał aż do rana - po określonym czasie sam się wyłączy. Wychodząc przed dom, zapala się światło, a kuweta kota sama się czyści.
Posiadamy mnóstwo udogodnień, nasze życie jest nowoczesne. Zauważyłam jednak jeden olbrzymi deficyt. Dotyczy on szacunku i kultury osobistej.

Jak to jest, że ludzie żyjący w tak rozwiniętej cywilizacji nie potrafią w sposób kulturalny wyrazić własnego zdania? Posiadam konto na Facebooku, więc widzę te wszystkie zażarte dyskusje w komentarzach. Czasami mam wrażenie, że "to się nie dzieje". Wpisy pełne jadu, obelg i przekleństw zdecydowanie dominują nad tymi konstruktywnymi lecz kulturalnymi odpowiedziami.
I tu nawet nie chodzi o anonimowość. Oczywiście - część kont jest fikcyjna, ale w większości przypadków ludzie podpisują się pod tymi wypowiedziami swoim imieniem i nazwiskiem, bez problemu można też zobaczyć zdjęcia ich rodziny, domu i zwierzątka.
Wolność słowa, wolnością słowa - każdy może mówić, co chce, ale to, w jaki sposób z tego skorzysta i wypowie swoje myśli ma ogromne znaczenie.

Niektóre rzeczy lepiej przemilczeć, inne można powiedzieć zupełnie inaczej.

Załóżmy, że ktoś prezentuje nam krzesło, które sam odrestaurował - godzinami szukał odpowiednich materiałów, farb. Zamiast bezmyślnie patrzeć się w telewizor, inaczej spożytkował swój czas i stworzył coś, z czego jest dumny. Pyta o naszą opinię. I zaczyna się burza.

Nie chodzi o to, by fałszywie schlebiać każdemu dookoła, ale o to, by swoje zdanie wyrażać w sposób kulturalny. Chociażby z szacunku dla osoby, która prezentuje coś, w co włożyła sporo czasu i serca.
Krytyka nie jest zła, o ile jest konstruktywna.

Komentarz "To jest obrzydliwe, a ty jesteś beztalenciem i takim jak ty powinni odciąć internet, a najlepiej to też ręce, żebyś takiego %^@#@^ nie robił. a każdy, któremu się to podoba to debil bez gustu" jest zdecydowanie nie na miejscu. :) Moim zdaniem - jest bardziej obraźliwy dla jego autora niż dla osoby, do której w teorii jest kierowany. Bo tak naprawdę wcale nie mówi niczego o twórcy owego krzesła i o jego talencie, ale o kulturze autora komentarza. A raczej jej braku.
Nie wszystko musi nam się podobać. Sęk w tym, żebyśmy potrafili dzielić się naszą opinią ze światem. Jeśli już koniecznie chcemy to zrobić, to dlaczego nie w sposób kulturalny, a przede wszystkim nieraniący nikogo?
Czy nie lepiej brzmiałoby "Bardzo fajnie, że tyle czasu poświęciłeś na stworzenie czegoś, co spełnia Twoje oczekiwania pod względem wizualnym. To krzesło nie wpisuje się w moje gusta, wolałabym bardziej stonowane kolory."

Zauważyłam, że ludzie mają duży problem z tym, że ktoś ma odmienne zdanie. I wyrażając swoją opinię starają się poniżyć "opozycję". Po co? Nie będę filozofować - nie wiem. Może dla lepszego samopoczucia? Choć na dłuższą metę to tak nie działa. Zdecydowanie więcej satysfakcji da reakcja, której za jakiś czas nie będziemy musieli się wstydzić i bez zmieszania spojrzymy w oczy osobie, z którą stoczyliśmy małą walkę na argumenty.
 
"Każdy ma prawo do własnego zdania" - to chyba najczęstsze słowa, jakie pojawia się w przeróżnych dyskusjach. Racja, każdy ma do tego prawo. Tylko pamiętajmy o tym, że jeśli chcemy, aby nasze zdanie szanowano, my musimy szanować zdanie  innych. Również wtedy, kiedy jest odmienne od naszego. Często obserwuję sytuacje, gdy między osobami posiadającymi odmienne poglądy wyrasta konflikt. Dlaczego? Dlatego, że za wszelką cenę chcą narzucić rozmówcy własny punkt widzenia, gdyż uważają go za jedyny słuszny. Plują jadem, na siłę próbując zmienić kogoś opinię na dany temat. Czy to czasem nie wyklucza się z tym powszechnie głoszonym hasłem wspomnianym na początku tego akapitu? ;)



9 komentarzy:

  1. Ciężki temat. Czasem wystarczy tylko wykazać się szacunkiem do drugiego człowieka. Czasem to "tylko" jest nieosiągalne. Wystarczy szanować prawo drugiego człowieka do życia tak, jak on chce, jeżeli to nikogo nie krzywdzi. Czasem wystarczy dać prawo do cieszenia się szkaradnym (dla nas) krzesłem. Pozdrwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyprzedziłaś mnie bo też miałam o tym pisać... ale co się odwlecze... Też mnie ostatnio przeraża brak kultury i podejście, że w internecie wolno-mi-wszystko. Bo ludzie zdają się zapominać, że ich wolność kończy się dokładnie w tym miejscu, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niektórzy myślą, że mając konto gdzieś w internecie są anonimowi. Jest to niestety, albo stety mało prawdopodobne, by stać się w 100. % anonimowi. Także, tak jak sama mówisz, lepiej coś przemilczeć, niż robić kłótnie.

    http://hot-schot.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Pracując na co dzień z młodzieżą zastanawiam się czy to pojęcie już bezpowrotnie nie wymarło.

    Nieobiektywny.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pracuję w kinie, odkąd zaczęłam tam pracę, chyba bezpowrotnie straciłam wiarę w ludzkość :( Syf na salach, przekleństwa gdy nie chcemy wpuścić do kina z własnym jedzeniem, dzień dobry jeszcze powiedzą, ale do widzenia? Prawie sobie karku się skręcą patrząc w drugą stronę (bo ściana taka interesująca). Jest źle z ludźmi, jest źle :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy ma do dyspozycji 32 litery, ale to jak je ze sobą zestawiamy świadczy o nas samych. Ja ponadto zauważyłam już w bardziej oficjalnych tekstach tendencję do wstawiania jakichś przekleństw. Mam trochę mieszane co do tego uczucia, chba wolę ten-może i trochę wyidealizowany-miły i konstruktywny świat ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To co piszesz to szczera prawda. Krytyka jest wyrazana w sposob nieprawidlowy, ale ostatnio zauwazylam tez odwrotnosc w tego typu sytuacjach. Ktos pyta o zdanie na dany temat, jednak otrzymując słowa krytyki - oburza sie niemilosiernie. Wiec czego oczekuje? Świat się zmienia, w kwestiach technologii na pewno na lepsze, ale co z ludzmi?
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń