subiektywnie o studiowaniu zaocznie

Jak pewnie wiecie, albo i nie, studiuję zaocznie psychologię. Taki tryb studiów to była w pełni świadoma decyzja, a nie konsekwencja tego, że nie dostałam się na studia stacjonarne. :)
Zawsze miałam dużą potrzebę niezależności, samodzielności. Gdybym studiowała dziennie, pewnie nadal mieszkałabym z rodzicami i musiałabym ich prosić o pieniądze, a tego bardzo nie lubię. 

W związku z powyższym, zdecydowałam się rozpocząć naukę na Uniwersytecie SWPS (pierwsza prywatna uczelnia, która ma miano Uniwersytetu, tak swoją drogą). Taki wybór padł głównie ze względu na kadrę - ćwiczenia miałam m.in. z dr Mateuszem Zatorskim, który pracował przy pierwszym krzyżowym przeszczepie nerek w Polsce.
Bardzo cenię SWPS za wykładowców, mniej za organizację i obieg informacji, ale nie będę się tutaj rozwodzić nad tym tematem.



Co jest dla mnie plusem, a co minusem studiowania w trybie niestacjonarnym?

+ Plusem z pewnością jest to, że studiując zaocznie możemy podjąć "porządną" pracę - nie w sklepie w centrum handlowym, nie jako kelnerka czy barman. A co za tym idzie - zdobyć cenne doświadczenie zawodowe. Pracuję od 19 roku życia, więc po 5 latach studiów, będę miała dość pokaźne CV. Być może niekoniecznie związane z kierunkiem, który studiuję, ale jednak praca w międzynarodowej firmie będzie prezentowała się lepiej niż praca jako kelnerka. 
+ Kolejną zaletą są ludzie - na studiach zaocznych średnia wieku jest wyższa, a co za tym idzie - częściej można spotkać się z kimś, kto ma coś wartościowego do powiedzenia.
+ Plusem jest to, że kiedy mam dużo do zrobienia, mobilizacja idzie mi znacznie lepiej i potrafię w ciągu jednego dnia zrobić tyle, ile nie zrobiłabym w innym przypadku przez tydzień ;). Zatem: uczucie marnowania czasu towarzyszy mi bardzo rzadko.

- Minusem jest zmęczenie, które powstaje w wyniku tego, że "wolnych" dni w całym miesiącu przypada od 4 do 6. Choć tak naprawdę, rzadko zdarza mi się z tego powodu ubolewać. Lubię żyć na pełnych obrotach (ach, ta młodość), więc te kilka dni w miesiącu na regenerację jak na razie mi wystarcza. Choć nie przeczę, że z chęcią poleżałabym przez tydzień do góry brzuchem i nic nie robiła :D 
- Ludzie często za minus podają uboższe życie towarzyskie - i coś w tym jest. Pracując, studiując, jednocześnie rozwijając swoje pasje, na imprezy jest mniej czasu. Ale to jest kwestia priorytetów. Mnie niespecjalnie zależy na tym, żeby 3 razy w tygodniu chodzić na imprezy. A dla przyjaciół zawsze znajdę czas. Rzadziej, bo rzadziej, ale zawsze :)
- Studiując zaocznie, trzeba spędzić więcej czasu poza uczelnią na nauce (niż w przypadku studiów dziennych), niestety. 
- Największym minusem dla mnie jest to, że nie mam zielonego pojęcia, jak i kiedy odbędę praktyki...



A Wy w jakim trybie studiujecie, co uważacie za plusy, a co za minusy?

Komentarze

  1. Studiowałam i dziennie i zaocznie. Wszystko ma swoje zady i walety :) Studiowanie dzienne to zdecydowanie więcej luzu, zaoczne - więcej samodyscypliny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Studiowałam dziennie, teraz studiuję zaocznie. Choć decyzję o zaocznych podjęłam z tych samych względów, co Ty, ze znalezieniem pracy w małym mieście nie jest tak kolorowo. W tym momencie wiem, że lepiej wyszłabym na dziennych, choć z drugiej strony, zaoczne tak bardzo mi odpowiadają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie trzymam kciuki za znalezienie pracy! :)

      Usuń
    2. Dzięki :) Plusem braku pracy jest więcej czasu na bloga. Nie ma co narzekać :)

      Usuń
  3. Studiowałam zaocznie na dwóch różnych uczelniach, też świadomie wybrałam tę drogę i to z podobnych powodów. Pracowałam, studiowałam, ale zawsze marzyło mi się studiowanie dzienne. Do minusów dopisałabym też (nie oszukujmy się) mniej zajeć, mniejszy materiał przerabiany, dużo nas omija, no i oczywiście koszt, takie studia do tanich wydatków nie należą (chociaż to może być dodatkową motywacją, by je ukończyć :))
    Powodzenia w studiowaniu! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Również wspomniałam w minusach o tym, że należy więcej czasu spędzić na nauce poza uczelnią - żeby doczytać to, czego nie zdążyło się omówić :)

      Usuń
  4. Warto czytać takie posty, nawet gdy się jeszcze nie studiuje :) dzięki wielkie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja do studiów mam daleeekoo. :D Ale, gdy będę się zbliżać do wyboru, przemyśle w jaki sposób chcę się uczyć. :)
    http://jjulyblog.blogspot.com/2016/04/girlapl.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi zostały jeszcze 2 lata ale i tak jestem prawie ze przekonana ze będę studiowała zaocznie. Nie chce żyć na utrzymaniu rodziców i pytać ich ciągle o kasę skoro nawet teraz jest to dla mnie niezbyt komfortowe. Chciałabym się usamodzielnić i zacząć jakąś pracę. Nawet jako ta kelnerka nie było by źle.

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Studiowanie zaocznie jest ciekawe, ale największym minusem - mało praktycznych zajęć, tzw. ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że to w dużej mierze zależy od uczelni :)

      Usuń
  8. Został mi jeszcze rok do matury, a potem.. no właśnie, studia. Tylko przyznam, że wolałabym studia dzienne mimo że będę uzależniona od rodziców. Zresztą wybór rodzaju studiów zależy też od kierunku. Na przykład nie wyobrażam sobie studiować zaocznie medycyny, nie wspominając, że opłaty są wtedy akurat ogromne.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy w ogóle jest zaoczna medycyna? nigdy się nie interesowałam tym tematem, ale wydaje mi się, że jest po prostu opcja płatna dla tych, którym się nie udało dostać, ale chodzą na zajęcia razem ze wszystkimi, przez cały tydzień.
      nie wyobrażam sobie lekarza, który studiował dwa weekendy w miesiącu :D

      Usuń
    2. Ja chyba niechętnie wybrałabym się do psychologa, który studiował dwa weekendy w miesiącu. Rozumiem jednak studiowanie zaoczne psychologii w przypadku, kiedy ktoś ma zamiar zająć się bardziej pracą naukową w tej dziedzinie, przeprowadzać badania, tworzyć koncepcje lub gdy psychologię traktuje jako poszerzenie horyzontów, a przy tym wykonuje inny zawód (dziennikarz, dietetyk etc). Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

      Pozdrawiam, Agata Z.

      Usuń
    3. Dziękuję za komentarz :)
      Uważam, że psychologia jest bardzo młodą nauką, dlatego też wiele osób nie do końca wie, jakie są kompetencje psychologa. Tutaj może zaskoczę część z Was, ale: psycholog nie prowadzi terapii. To jest zadanie psychoterapeuty (czyli dodatkowe 4 lata nauki). Psycholog może, przy użyciu pewnych narzędzi, diagnozować ludzi (np. Ze względu na dopasowanie temperametu do wykonywanej pracy), przeprowadzać rozmowy rekrutacyjne, doradzać w wychowaniu dzieci i młodzieży,ale nie pomoże np. W pozbyciu się fobii. Jeśli chodzi o karierę naukową - dla tych osób, które chcą iść w tym kierunku, przewidziane są studia doktoranckie.
      Co do tych dwóch weekendów w miesiącu - fakt, tyle jest spotkań "twarzą w twarz", jednakże są one poprzedzone godzinami samodzielej lektury. Tak jak wspomniałam w poście, na studiach zaocznych zwykle średnia wieku jest wyższa, a co za tym idzie - ludzie wiedzą, po co tam przyszli. Płacą niemałe pieniądze, więc przykładają się do tego, by jak najwięcej z tych studiów wynieść.
      Mam znajomych, którzy studiują psychologię zaocznie, a w tygodniu odbywają staże w różnych placówkach, powiązanych z tym, czym chcą się w przyszłości zajmować. Moim zdaniem taka praktyk daje zdecydowanie więcej niż sucha teoria.

      Usuń
  9. Fajnie to wszystko opisałaś! Mi co prawda do studiów jeszcze daleko, aczkolwiek fajnie było się dowiedzieć co nieco o studiach zaocznych, bo do tej pory czytałam raczej o dziennych :)
    /Liseł
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przydatny post dla osób takich jak ja, czyli takich, którzy za rok już piszą maturę i powoli musze wybierać uczelnie :)
    zapraszam również do mnie http://nicole-makeupgirl.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Studiuję dziennie i nie jestem uzależniona od rodziców, może praca nie jest pracą marzeń ale wiem na tym etapie nie zamieniłabym na dziennych na zaoczne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Studiowanie zaoczne, to duże wyzwanie. Trzeba wiele rzeczy połączyć, niekiedy człowiek musi być nieźle do tego zorganizowanym. Posty na pewno przydatny dla maturzystów.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Instagram - @simplylife_m