piątek, 4 marca 2016

To sum up

Dzisiejszy post będzie o wszystkim i o niczym zarazem. Po prostu mam ochotę coś napisać (uwaga: będzie trochę prywaty!)
Dawno mnie tu nie było, to fakt. Potrzebowałam trochę oddechu, bo mój świat zaczął wirować w tempie tak szybkim, że pojawiło się ryzyko puszczenia pawia, za przeproszeniem. Blog, praca na etat, sesja na studiach i wiele więcej. A w tym wszystkim zero czasu dla siebie. W związku z tym, raczej samoistnie wyszło tak, że na blogu zaczęło wiać pustką. Cieszę się, że mimo braku mojej obecności w tym miejscu, pod postami pojawiały się nowe komentarze. Bardzo mi miło, że ktoś odwiedza bloga, bo tworzę go dla ludzi, dla Was. :)

Co się ze mną działo, kiedy mnie tu nie było - mogą zapytać niektórzy. Zatem odpowiadam:
1) Zdałam sesję na studiach bez żadnej poprawki - hurra!
2) Przeprowadziłam się - to samo miasto, inne mieszkanie. Niedługo będę mogła śmiało okrzyknąć się mianem specjalisty ds. przeprowadzek.
3) Przeczytałam trzy książki:
- "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" - Jonas Jonasson - kupiłam tą książkę kiedyś w...supermarkecie, za kilka złotych. Przez kilka miesięcy leżała na półce, zbierając kurz, aż w końcu przyszła chwila, kiedy wzięłam ją do rąk. Pierwsze rozdziały szły mi dość opornie, ale w pewnym momencie zauważyłam, że czytam tą książkę z realnym zainteresowaniem i sięgałam po nią w każdej wolnej chwili. Dokończyłam resztę w zaledwie kilka dni. Lektura ta zawiera mnóstwo wątków historycznych. Czytając ją, ma się wrażenie, że jeden człowiek, tytułowy stulatek, miał znaczący wpływ na losy całego świata.
- "Pokolenie Ikea" Piotr C. - książkę przeczytałam jednym tchem. Jest lekka, napisana w sposób przystępny, okraszona dawką wulgaryzmów. Takie rzeczy czyta się bardzo szybko, nie uważacie?
Po opisie spodziewałam się czegoś, co skłoni człowieka do refleksji, zmotywuje do działania. Ale nie, tego moim zdaniem, ta książka, nie robi. Ot, historia codzienności widziana oczami faceta. Wierzę, że nie wszyscy przedstawiciele płci męskiej funkcjonują i myślą w ten sposób...
- "7 razy dziś" - Lauren Oliver - czytając tą książkę poczułam się... staro. Bohaterzy są uczniami liceum, a ich życie kręci się wokół pierwszych pocałunków, chłopaków, imprez i buntu po to, żeby się buntować. Mimo wszystko, historia dziewczyny, która zginęła i przez siedem dni przeżywała dzień swojej śmierci spodobała mi się, z ciekawością pochłaniałam kolejne strony. Niemniej jednak, gdybym przeczytała ją kilka lat temu, moja opinia byłaby bardziej pochlebna.


4) Odkryłam zespół NoMBe, a raczej lepiej mu się przysłuchałam, bo wcześniej znałam już kilka piosenek.
Z całego serca polecam utwory: California Girls oraz Kemosabe. Lubię takie muzyczne perełki.
5) Dorobiłam się nowego obiektywu, w związku z czym robiłam sporo zdjęć.
Efekty możecie zobaczyć tutaj: http://marcellinek.deviantart.com/gallery/
A przy okazji - może jakaś dziewczyna z Poznania chciałaby się wybrać na sesję zdjęciową? :) Jeśli tak, proszę o kontakt na maila, który jest podany w ramce "O mnie".



6) Moje włosy są podatne na skręcanie i falowanie, wobec czego nie służą im szampony i odżywki bez SLS - wyglądam wtedy jak pudel, w którego uderzył piorun, a później ktoś na niego wylał wiadro z pomyjami. W sensie, że włosy są przyklapnięte, splątane, sprawiają wrażenie tłustych i niedomytych.
Coś mnie jednak, mimo wszystko, podkusiło, żeby kupić odżywkę z Rossmanna firmy Alterra. Moje odczucia? WOW. Mam po niej naprawdę prześliczne, miękke i lśniące włosy. Ciekawa jestem, czy szampon również by się sprawdził na moich kosmykach.


7) 23 lutego mój blog miał swoje pierwsze urodziny. Po raz pierwszy tyle wytrwałam w blogowaniu. Jestem z siebie dumna.

A co u Was? :)

4 komentarze:

  1. Nareszcie jesteś :) Po pierwsze, gratulacje sesji. U mnie semestr obył się bez egzaminów, co dla mnie bardzo dziwne, a jednocześnie radosne :) O książkach nie słyszałam, ale nie przekonałaś mnie do nich, więc pewnie więcej nie usłyszę. Dzięki panie za szczere recenzje. A co pielęgnacji włosów - moje też są kręcone, ale jakoś znoszą brak sls. Dziwne...
    Jakbyś miała ochotę, to wpadnij też do mnie, sporo się działo w ostatnim czasie :) http://swiatobserwatorki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Podzielam opinię nt. "Pokolenia Ikea", nie mogłam doczekać się, aż ta książka wpadnie w moje ręcę,a jak już wpadła to zawiodłam się niezmiernie

    https://homebutik.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń