Pasja - czyli o tym, co czyni Cię wyjątkowym

Są ludzie, których chce się słuchać, z którymi chce się przebywać, którzy wypełniają nas pozytywną energią, ciągną w górę, pokazują świat z zupełnie innej perspektywy.
Są też ludzie, w których towarzystwie czujemy się niewiele warci, nieszczęśliwi, niezadowoleni, a cały świat wydaje się być beznadziejnym miejscem. Nie wspominając o tym, że "sens naszej egzystencji" to przypadkowy zlepek nic nie znaczących słów.

Na pewno znacie takie osoby, prawda? Do której grupy zaliczylibyście samych siebie?

Pomijając Japonię, która z socjologicznego punktu widzenia jest zupełnie odmienna od reszty świata ("Wystający gwóźdź trzeba wbić"), większość z nas chce być, choć w jakimś stopniu, wyjątkowym. 
Co czyni nas właśnie takimi osobami? Odpowiedź jest prosta (choć, oczywiście, nie jest to jedyna rzecz, która ma na to wpływ) i brzmi następująco: PASJA.

Zgadza się, to właśnie posiadanie pasji, lub mówiąc bardziej slangowo i młodzieżowo: zajawki (dobrze?), sprawia, że nasze życie nabiera kolorów, wszystko dookoła ma sens. Jesteśmy szczęśliwsi, mamy cele i marzenia, do których realizacji dążymy.
Dla jednych pasją jest gotowanie, dla drugich gry komputerowe o określonej tematyce, dla innych książki. Są osoby, które uwielbiają sporty ekstremalne, taniec, gimnastykę artystyczną, łyżwiarstwo, śpiew. Inni najlepiej czują się na scenie - odgrywając role lub opowiadając żarty.

Pamiętam, że zawsze, gdy rozpoczynał się rok szkolny w nowej szkole, kazano nam się przedstawić i powiedzieć coś o sobie, wspomnieć o naszym hobby. Nigdy nie lubiłam tego pytania, bo nie do końca wiedziałam, co powiedzieć. Zawsze zajmowałam się wieloma rzeczami, nie byłam skupiona na jednej z nich. Wtedy myślałam, że to źle. Dziś zmieniłam pogląd na ten temat. Nic nie stoi na przeszkodzie, by mieć kilka zainteresowań. Być może zawsze będziemy bardzo lubili wszystkie te zajęcia, a może wręcz przeciwnie - po pewnym czasie część z nich nam się znudzi i tym samym odsiejemy ziarno od plew, znajdziemy naszego konika.



Jak odkryć w sobie pasję?
Trzeba próbować. Próbować różnych rzeczy, aż do skutku. Leżenie na kanapie i użalanie się nad swoim losem nie przyniesie nic dobrego. A przynajmniej - w większości przypadków nie spowoduje nagłego oświecenia.
Jeśli nie masz pojęcia, co Cię może kręcić, wypróbuj kilka opcji: zapisz się na zajęcia taneczne, zacznij kolekcjonować stare monety, wypożycz kilka książek o wybranej tematyce, wyjdź na rolki, przeszukaj Facebooka w celu znalezienia grup np. dla początkujących kucharzy.



Spędź trochę czasu wysokiej jakości* sam na sam ze sobą. Pojedź gdzieś pociągiem. Nawet gdyby miała to być podróż, która łącznie z powrotem zajmie Ci godzinę. Zaledwie kilka procent naszych myśli dotyczy nas - myślimy o innych osobach, o rzeczach, sytuacjach, ale nie skupiamy się na sobie.
Taka chwila spędzona tylko i wyłącznie we własnym towarzystwie - bez znajomych, bez mediów społecznościowych, może Was bardzo zaskoczyć, uwierzcie na słowo. Zobaczycie, co naprawdę sprawia Wam frajdę.
Na początku może być dość niezręcznie - ale spokojnie, to minie :)
A Wy zyskacie prawdziwego przyjaciela i sprzymierzeńca we własnej osobie.



Moją pasją jest fotografia -  uwielbiam zatrzymywać ulotne chwile na matrycy aparatu. Inwestuję naprawdę dużo swojego czasu na to, by być lepszą w tym, co robię, wiedzieć więcej.
Poza tym jestem estetką i lubię otaczać się ładnymi rzeczami - w związku z czym wiele przyjemności dostarcza mi dekorowanie przestrzeni, w której przebywam, a także dobieranie stylizacji (które zresztą możecie oglądać tutaj, na blogu).
Lubię kierunek, który studiuję (psychologia). Najbardziej psychologię społeczną, rozwój, edukację (fascynuje mnie to, czego dowiaduję się na temat funkcjonowania dziecka!), a także tematy dotyczące pracy i organizacji.
Nigdy nie miałam problemów z pisaniem wypracowań. Od wczesnych lat prowadziłam blogi (pamiętnikowe, z instrukcjami odnoszącymi się do programów graficznych i wiele, wiele innych) i wiecie, co Wam powiem?
Ja naprawdę bardzo lubię to robić. Słowo pisane ma dla mnie ogromne znaczenie. Choć Ci, co mnie znają, wiedzą, że straszna ze mnie gaduła ;).



*co się kryje pod enigmatycznym pojęciem "spędzanie czasu wysokiej jakości ze samym sobą" - dla każdego może to być coś innego. Z pewnością dla nikogo nie będzie to wirtualny świat.

A Wy odnaleźliście już swoją pasję? :)



Komentarze

  1. A ja nigdy nie potrafilam odpowiedzieć na pytanie o hobby bo takiego nie miałam. Dopiero od jakiegoś czasu zaczelam się odnajdywać w wielu rzeczach i tak jak teraz ktoś mnie zapyta o pasje to nie dość ze muszę wyliczac to jeszcze czasami zapomni mi się o paru. Teraz naprawdę czuje ze żyje.

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam obydwa rodzaje ludzi, których wymieniłaś - bez zastanowienia można powiedzieć, że zawsze lepiej przebywa się w towarzystwie osób, które mają pasję i lubią o niej mówić. Pasja to coś, co pozwala nam się rozwijać, ale również poznać samego siebie. Ja też zawsze miałam problem z określeniem, co jest moim hobby, miałam ich naprawdę sporo. Teraz wiem już, że moją pasją jest fotografia (co sama w sobie odkryłam), a hobby... no cóż, ich jest nadal wiele i w sumie nie ma w tym nic złego :D

    www.boroviecka.pl (KLIK)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pasja jest swoistego rodzaju siłą napędową, która pomaga nam rozwijać się :) Ciekawy post - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dużo prawdy w tym, co napisałaś - że trzeba próbować, żeby zobaczyć, co nam sprawi przyjemność i zainteresowań możemy mieć kilka. Oczywiście tylko i wyłącznie, kiedy to są nasze zainteresowania, a nie zainteresowania np. rodziców. A takie historie, niestety, często się słyszy.
    I fanką pytania odnośnie tego, jak się nazywasz, co lubisz robić też nigdy nie byłam, bo na dobrą sprawę nigdy nie wiedziałam, co powiedzieć. Czy dziś się coś zmieniło w tej kwestii? Troszkę, ale dalej nie lubię mówić o tym, co lubię, bo potem czuję się taka jakaś naga.
    Ale bardzo pozytywny post, fajnie się go czytało, nie ma masy zdjęć (chociaż fotografujesz!), a dla mnie to plus, bo nie znoszę, jak muszę pół postu przewinąć zanim dotrę do jakiegoś tekstu, jedyną rzecz, którą bym zmieniła to justowanie tekstu, bo tutaj tego nie ma :)
    Pozdrawiam, T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga, poprawię to, bo tekst był wyrównany tylko do lewej :)

      Usuń
  5. No no, bardzo mi się podoba! Może zostanę z Tobą na dłużej, masz może fanpage na facebook'u albo miejsce gdzie można Cię zaobserwować? :)
    Post naprawdę bardzo fajny, pasja to coś co nas konkretnie napędza. Ja od dziecka zawsze miałam jakąś pasję bo mama jest artystką -pokazywała mi wszystko co możliwe. Przeszłam od rysowania/malowania, przez taniec, modelling, fotografię, recytowanie wierszy i ogółem teatr, do śpiewania aktualnego, które jest stanowczo największym napędzaczem energii :) Przymierzam się też do nauki Quenyi -języka elfickiego ;) zobaczymy co z tego wyniknie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że mama pokazywała Ci tyle różnych ścieżek! Język elficki brzmi ciekawie, do tej pory kojarzył mi się tylko z produkcjami typu Władca Pierścieni ;)
      Obserwować można, jak najbardziej. Fanpaga na facebooku jest widoczny po lewej stronie bloga.
      www.facebook.com/simplylifeblog :)

      Usuń
  6. Zgadzam się z Tobą! To pasja daje kopa do życia i motywację w trudnych chwilach. Swoją pasję już znalazłam - jest to turystyka, ale niekoniecznie rozumiana jako wczasy all inclusive - szkolenia, praca, jakość kształcenia, studia, podróże. Od niedawna prowadzę bloga i to stało się moja kolejna pasją, co więcej, robię to przede wszystkim dla siebie, a jeśli czasem ktoś poczyta, daje mi to dodatkową radość i motywację :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Instagram - @simplylife_m