poniedziałek, 21 marca 2016

Bieliźniana rewolucja

Ostatnimi czasy, ku mojej uciesze, ogromną uwagę przywiązuje się do bielizny. Ta część garderoby często jest traktowana przez kobiety po macoszemu - bo po co wydawać pieniądze na coś, czego nie widać?

Od kilku sezonów bielizna, głównie ozdobne body czy staniki, stały się częścią stylizacji. Nietuzinkowe ramiączka biustonosza wystające zza dekoltu t-shirtu, przepiękne body połączone z ołówkową spódnicą i marynarką lub bralet w duecie z kurtką bomberką. Na portalach społecznościowych coraz częściej pojawiają się zdjęcia koronkowej bielizny, blogerki i vlogerki chwalą się swoimi łupami w Internecie.

Być może wpływ na to ma fakt, że przez ostatni czas modne było inspirowanie się Francuzkami, które, jak wiadomo, bardzo dbają o to, co wkładają pod ubranie.
Myślę, że spore znaczenie może mieć tutaj również nurt Slow Fashion, w którym podąża coraz więcej osób. Istotne jest by nie tylko to, co ukazujemy światu (blezer, chinosy czy kaszmirowy sweter) było piękne i dobrej jakości. Ta bardziej intymna część stylizacji równiez powinna taka być.

Co w sytuacji, gdy nie stać nas na biustonosze Chantelle? Możemy same stworzyć niepowtarzalny model. Wystarczy, że do naszego zwykłego stanika dopniemy nowe ramiączka, które kupimy już za 20 kilka złotych. Można również ozdobić je charmsami - tutaj nie przesadzałabym z ilością, ale wiadomo - wszystko zależy od indywidualnych upodobań.
W ten sposób odświeżymy naszą bieliźnianą kolekcję, nadając jej przy tym nowoczesnego charakteru.



Skąd wziąć tego typu akcesoria? Na rynku znajdziemy wiele firm, które tworzą tego typu gadżety. Niedawno odkryłam sklep internetowy szyfoniera, który oferuje tego typu produkty w przystępnych cenach.
Zdobyłam kilka modeli i poczyniłam bieliźnianą rewolucję. :)



Odpowiednie ramiączka mogą zastąpić naszyjnik - dodają "smaczku" i charakteru prostym stylizacjom.
Te ze sklepu www.szyfoniera.com otrzymujemy w przepięknych, minimalistycznych pudełeczkach.



Poniżej wersja dla wzrokowców, czyli zdjęcia wyżej wspomnianych Brabijou. :)


lewy górny róg: klik
prawy górny róg: klik
lewy dolny róg: klik
prawy dolny róg: klik

Jak Wam się podoba? Co powiecie na taką bieliźnianą rewolucję?

7 komentarzy:

  1. WoW, nie wiedziałam, ze można kupić takie ramiączka Już od dawna podobał mi się efekt na zdjęciu u góry po lewej, ale myślałam, że będę musiała kupić staniczek na sporą kasę.
    Dziękuję za wspaniały post ;D
    Pozdrawiam, kochana :*

    blogtylkodlamnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio natknęłam się na bieliznę Keep It Up, która mnie oczarowała. Zresztą H&M robi także przepiękne staniki i majtki! A do polecanego przez Ciebie sklepu zaraz zajrzę (ładnie napisana reklama. Tak, zdecydowanie jestem za taką rewolucją!

    OdpowiedzUsuń
  3. no prosze to cos nowego co mnie zainteresowało
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem na tak!!
    Szkoda tylko, że wiele z moich biustonoszy nie ma możliwości wymiany ramiączek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobają takie staniki :) Najbardziej czarne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam proste, delikatne, niekiedy koronkowe staniki <3 Są przepiękne, a na ciele kobiety wyrażają jej seksualność i kobiecość. Ubolewam, że w tak zimne dni, jak teraz nie możemy cieszyć się ich delikatnym odsłanianiem. Wspaniałe propozycje staników :)

    OdpowiedzUsuń