piątek, 4 września 2015

kosmetyczny minimalizm - kosmetyki kolorowe

Otwórz swoją kosmetyczkę. Wyciągnij puder. Jeśli z Twojej strony pojawia się pytanie "który?" - czytaj dalej.

Zacznijmy od początku. Skąd bierze się nadmiar rzeczy? Z nieświadomości konsumenta. Drogerie kuszą nas wyprzedażami, w witrynach widzimy wielki szyld "SALE -50%", wchodzimy do sklepu i tracimy głowę. Szminka za 10 zł, czarna kredka do oczu praktycznie za darmo, podkład, który przyda się na lato, kiedy się opalimy, baza pod cienie, kolejna kredka do oczu... Można wymieniać bez końca.
A później wracamy do domu, wrzucamy kosmetyki do czwartego już pojemnika i.. zapominamy o nich. Bo nie malujemy powiek cieniami, więc po co baza pod nie? Kredek do oczu mamy już 7, więc nawet nie zauważymy, że ta nowa gdzieś zginęła. Podkład kupiony z myślą o następnym lecie -  teraz na pewno nam się nie przyda. Chyba, że chcemy uzyskać miano Królowej Kiczu.



Jak sobie z tym poradzić?
Na początek zastanówmy się, jakich kosmetyków używamy do codziennego makijażu.
U mnie jest to podkład, puder, korektor w kremie, cienie do brwi, tusz do rzęs, bronzer i rozświetlacz (w zestawie, sleek). Dość często korzystam też z eyelinera. Gdy mam ochotę bardziej się wystroić, na przykład na wieczorne wyjścia, do tego zestawu dokładam jeszcze cienie do powiek czy róż do policzków. No i szminki, bo lubię mieć zaznaczone usta. (wpis o szminkach tutaj)

Jeśli już wiemy, czego używamy, to wiemy też, czego potrzebujemy.
Wewnętrzny głos podpowiada "przecież używam pudru, więc co złego w tym, że mam cztery opakowania?!".
Złe jest to, że marnujemy w ten sposób pieniądze. Kosmetyki, wbrew pozorom, mają swój okres przydatności. Na etykiecie znajduje się informacja o tym, ile miesięcy po otwarciu  jest  on zdatny do użycia. Nie jesteśmy w stanie zużyć tylu produktów w określonym czasie. Malujemy się, żeby wyglądać ładniej. Stosowanie przeterminowanych podkładów, pudrów czy cieni wcale nam w tym nie pomaga. Z uczuleniem nie będziemy wyglądać dobrze. Piękna cera, to przede wszystkim zadbana cera.
Kosmetyki, które są już po terminie przydatności, zmieniają swój zapach, konsystencję. Bądźmy na to bardzo wyczulone.


A co z magicznym słowem "wyprzedaż"?
Jeśli nie masz jeszcze wystarczająco silnej woli, by powstrzymać się przed promocyjnymi koszami, które pełne są niepotrzebnych Tobie kosmetyków, po prostu nie wchodź do drogerii. Czasem dobrym rozwiązaniem są zakupy przez Internet - koszyk sam podlicza sumę swojej zawartości, co, po przekroczeniu pewnej granicy, może skutecznie zniechęcić do dalszych podbojów.

Pierwszy krok
Od czego rozpocząć kosmetyczny minimalizm? Od krytycznego przejrzenia zawartości swojej kosmetyczki.



Powodzenia! 


9 komentarzy:

  1. W mojej kosmetyczce jest pełen minimalizm ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na szczęście jestem pod tym względem typową minimalistką :) Nie kupuję nowego kosmetyku, dopóki nie zużyję poprzedniego, a w mojej kosmetyczce można znaleźć tylko jeden róż ;) Tak samo jak puder, podkład i tusz do rzęs. Oraz kilka innych rzeczy, z których korzystam. Tym sposobem mieszczę się w naprawdę malutkiej kosmetyczce, a na same kosmetyki nie wydaje fortuny :) Nie musiałam się też tego uczyć - przyszło samo, bo nigdy nie miałam hopla na punkcie malowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiegoś czasu walczę o minimalizm i idzie mi coraz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dostaję szału zakupowego najbardziej, kiedy w portfelu mam wypłatę *o*
    Cięzko jest, cięzko :D
    Dziękuję bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo inspirujący post - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja Cię bardzo proszę: przyjedź do mnie i powyrzucaj mi kosmetyki, których nie używam :D bo używam: korektora, podkładu, kredki do oczu, jednego zestawu cieni i dwóch szminek :D do tego czasem błyszczyka ... i bardzo rzadko pudru w kamieniu :D A kosmetyczki mam dwie - wypchane "zabytkami" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, to zdecydowanie trzeba coś z tym zrobić, Moja Droga!

      Usuń
  7. Dokładnie tak jest że promocje działają na ludzi jak magnes a później jest pełno w szafie rzeczy których się nie używa.

    OdpowiedzUsuń
  8. A słyszeliście o kosmetykach wegańskich? jeśli nie to zapraszam na mój profil :)

    OdpowiedzUsuń